Kategorie: Wszystkie | Film | Muzika | Osobiste wycieczki | Ruch to zdrowie
RSS
piątek, 16 listopada 2007
...

Sigur Ros - "Samskeyti" (live)


poniedziałek, 12 listopada 2007
Dzień...

... spojrzeń... tak miał brzmieć tytuł... wyłapane dwa... no i "coś" w środku się uśmiechnęło ;)

... szybko mi dzisiaj minął ten dzień... na małym głodku... ale dałem radę... pobudka o 5... wstałem troszkę później... spojrzenie w lustro... i ten wewnętrzny głos: "może byś się tak ogolił"... poszło sprawnie choć nie obeszło się bez rozlewu krwi... light'owa wersja "Sznurowadeł" ;)

... ostatni łapię się na tym, że wszystko robię na ostatnią chwilę... czas traci znaczenie... "po co się śpieszyć na autobus i tak będzie opóźniony" - poranny tekst do starszuszka... gdyby posłuchał nie marzlibyśmy na przystanku... ;)

... w pracy... hmm... bezproblemowo... o dziwo... tak lubię... nawet nie zauważyłem jak trzeba było sobie już pójść... ;)

... a podwyżka... symboliczna... ale dobre i to... ;)
... co by nie mówić ciąg dalszy... troszkę mnie zaskoczył... mowa o bonach... swój wkład w święta mam... jedzonko w tym roku zapewniam ja... ;)
... formalności... podpis tu... podpis tam... bo w centrali wszystko musi grać... ;)

... czy chciałbym jeszcze coś napisać... a czy to co myślę ma jakieś znaczenie... raczej nie... to nieistotne...

The Horrors - "She Is The New Thing"


niedziela, 11 listopada 2007
Zimno mi jest...

... jak już komuś ;) pisałem ostatnio "wypocenie" jakiejkolwiek notki przychodzi mi dość ciężko... potrafię godzinę gapić się w ekran, a słowa nie przychodzą... ale pora najwyższa się przełamać...

... sobota była podporządkowana pewnej osobie... czy złoszczę się na Nią... nie... wcale... niespotykanie spokojny ze mnie człowiek... przyzwyczaiłem się... co z tego, że w piątek wieczorem po pracy zamiast wrócić do domu kierunek obrałem nad morze... dobrze, że chłopak siostry odwoził Ją do domu... odebrali mnie z pracy... małe przepakowanie w domu i kierunek na nadmorski "kurort" ;)... przy okazji pogadaliśmy troszkę... co by nie mówić Max go lubi więc czemu ja nie miałbym też... ;)

... chyba pierwszy raz od lipca wybrałem się nad Bałtyk... wiało z zachodu... piękne fale... mało ludzi... i był czas by poukładać sobie pewne sprawy w "szufladkach" głowy... niby za bardzo się przejmuję... biorę pewne sprawy do siebie... ale tak ciężko jest się zmienić jeżeli postęp/owało/uje się tak od zawsze...

... Hania niby mówi już "Łukasz"... niby po swojemu, ale zawsze to coś... osobiście tego nie słyszałem... ciocia zapewniała, że tak jest... ;)

... Warki... już nie ma - psa cioci... w sumie to suki... jest smutno... w pamięci pozostaną... spacery... wygłupy na plaży... zbieganie z klifu "na złamanie karku"... ;)

... mijający tydzień był pełen odpoczynku... miałem aż 4 dni wolnego... jeszcze odzwyczaję się od pracy... pod koniec listopada wysyłają mnie na... uwaga... 5 dniowy urlop!!!... i możliwe, że wpadnie "symboliczna" podwyżka ;)

... miło jest ;)

Jacek Lachowicz feat. Ania Dąbrowska - "Płyń"


czwartek, 08 listopada 2007
Ja to wypocę...

Pogodno - "Jak Ty się czujesz"

wtorek, 06 listopada 2007
Tylko tak...

The Killers - "Mr. Brightside"

piątek, 02 listopada 2007
Wystarczy...

Koniec Świata - "Wystarczy, że serce mi bije"


czwartek, 01 listopada 2007
...

Teresa Pągowska - "Krzesło"

Terasa Pągowska Krzesło

Odsłon:

Osób online:
web stats kersten@gazeta.pl
kerstengoo@gmail.com

Pisz swój dziennik w Internecie