Kategorie: Wszystkie | Film | Muzika | Osobiste wycieczki | Ruch to zdrowie
RSS
środa, 17 stycznia 2007
17 stycznia
A jednak ktoś to przeczytał szook. Więc jak minął mi 17 stycznia: skończyłem czytać dosyć dobrą knigę "Droga donikąd" Józefa Mackiewicza (na zajęcia), czekałem też na wiadomość jak poszło mi koło z literatuty polskiej i powszechnej XX w. i poszło tak sobie zaliczyłem jedynie lit. polski no ale nie ma co narzekać. Zacząłem pisać też esej na temat konflikt człowieka ze światem na podstawie twórczości Kafki i Camus - ma być 20 akapitów a mam tylko 6 (jeżeli to czytasz to może masz pomysł jak rozwinąć ten temat z góry dziękuję). Wczoraj wypożyczyłem sobie Dostojewskiego zbiór opowiadań chce przeczytać "Łagodną" (też w ramach zajęć" tylko z literatury powszechnej XIX wieku. Poza tym pisałem sobie dzisiaj z kolegą na gg jak zwykle o pierdołach bo o czym innym. Stwierdziłem w rozmowie z nim że nie mam jakoś ochoty na rozmowę z żadną z koleżanek dostępnych na gg co wprawiło go w wielkie osłupienie ( jak to ja nie bajeruje żadnej-cytat). Widać muszę sobie odpocząć pare spraw przemyśleć. Blog to fajny sposób wyrzucania tego co mnie boli. Dziękuje za komentarz do tego co napisałem wczoraj, każde zdanie i opina są ważne liczy się szczerość. Jest właśnie 23:42 o 6 pobudka na zajęcia jeszcze trzeba dojechać do miasta ale to szczegół niezawodna komunikacja miejska mnie nie zawiedzie tylko żebym to ja nie zaspał. A zapomniałbym odezwała się pewna Nikola na gg nie znam jej osobiście nie wiem skąd ma mój numer i ciągle bierze mnie za jakiegoś Marka - nie wnikam. No i oczywiście wczoraj nie wspomniałem że mam psa tak w ramach formalności to mój tata-owczarka niemieckiego 3,5 miesięczny szczeniak. Byłem dzisiaj z nim na spacerze jak to zwykle gdy mam wolne no coż fajna psina a ile energii zawsze chadzamy do lasu lub włóczymy się po polach tak do 2 godzin wkońcu trzeba się dotlenić. No a jutro czyli za 13 minut czeka mnie kolejny nudny dzień na uczelni no może nie całkiem zależnie od tego co będziemy omawiałi na zajęciach dobrze że nie trwają długo. W sumie do sesji tuż tuż a ja mam ogromne zaległości trzeba wkońcu wziąść się za naukę:) no może przed samą sesją:) Wow coś się dzisiaj rozpisałem nie poznaje sam siebie no ale tak widać miało być siła wyższa nie raczej nie chyba nie chce mi się spać a na gg też nie mam ochoty ggadać. A wracając do kwestii porzucenia (mnie) to ona chyba dała sobie spokój z zapewnieniami jak barzdzo mnie kocha widać to tylko dla niej puste słowo którym szasta na prawo i lewo. Wczoraj nie chciała poggadać a dzisiaj też się nie odzywa-kurcze piszę tak jakby ciągle mi na niej zależało a nie powinno. Zobaczymy jak życie się potoczy czas leczy rany jak to mówią tylko chyba nie ma zabardzo co leczyć.Pozdrowienia dla czytających te marne ale szczere wypociny:)
wtorek, 16 stycznia 2007
Pierwszy wpis
Więc dzisiaj założyłem bloga nareszcie, ale chyba mam o czym pisać może nie będę robił tego codziennie, ale postaram się jak najczęściej. Dzisiejszy dzień coż o nim był taki sobie uczelnia - koło zaliczone w połowie trzeba będzie przed sesją pisać pracę zaliczeniową, ale kto nie da rady jak nie ja. Optymizm to jest najważniejsze. A w sercu znowu dylematy Ela chce do mnie wrócić mówi, że mnie kocha, ale jak jej wierzyć szasta tym słowem na prawo i lewo. Pisząc teraz tego bloga moja siostra już śpi, a ja rozmyślam co robić. Dzien jakoś mija nienajgorzej udało mi się dzisiaj na GG powkręcać znajomych, koleżanka się obraziła, ale przeprosiny przyjeła więc myślę, że wszystko będzie ok. Wkręt dotyczył jej zamążpójścia za niejakiego Wojtka mojego kolegę to taki słodki rewanż za to, że nabijał się ze mnie jak byłem ze wspomnianą wyżej Elą. Czy życie nie jest pełne niespodzianek - ale czy tak można powiedzieć jak ktoś cię rzuca 31 grudnia 2006 roku. No nie ma co się załamywac nie ta to inna, choć ta ciągle powtarza, że kocha i co tu robić???? Życia politycznego nie komentuję kogo to obchodzi co robią z tą Polską. A więc piszę o sobie, co czuję i takie tam i tak będę robił. Każdy dzień przynosi coś nowego, a jak życie jest ja pudełko czekoladek.... co nie.
1 ... 31 , 32 , 33 , 34 , 35
 
Odsłon:

Osób online:
web stats kersten@gazeta.pl
kerstengoo@gmail.com

Pisz swój dziennik w Internecie