Kategorie: Wszystkie | Film | Muzika | Osobiste wycieczki | Ruch to zdrowie
RSS
poniedziałek, 15 października 2007
... nawiązanie

"... dziwne to całe uczucie... kochanie..." - cytat z dzisiejszego Teatru Telewizji... "I. znaczy Inna"... ;)

Manu Chao - "Bongo Bong"

niedziela, 14 października 2007
"Chodzi o to...

... by od siebie nie upaść za daleko... kiedy drugie nie widzi pierwszego... więc... dzień dobry..." ;)

... rodzinka wybyła na imieniny babci... zostałem sam... ktoś musi zaopiekować się Maksiem inaczej "zapłakałby się" biedaczek ;)

... rano (o 9) wybraliśmy się z psiakiem na spacer... wokół nie było żywej duszy... zimno było... ale orzeźwiająco... ;)

... czekolada (pod różnymi postaciami)... potrafi zdziałać cuda... plus trzeci sezon "Przyjaciół"... ;)

... zadanie bojowe na popołudnie (w sumie to po kolejnym spacerze z Maksem) zrobić sobie smaczne jedzonko... padło na devolay'a... coś czuję, że poeksperymentuję... ;)

Chili My - "Niedzielny przelot"

sobota, 13 października 2007
...

Lenny Valentino - "Chłopiec z plasteliny"

piątek, 12 października 2007
Ostatnio...

... po sześciu dniach pracy (i to na 2 zmianę) jestem troszkę zmęczony... ;)

... tak bardzooooooooooooo... tęsknię... po dzisiejszej krótkiej rozmowie na GG nie wiem co mam sobie pomyśleć... zwyczajnie w świecie boję się... czyżby koniec był nieuchronny???... co ja poradzę takie myśli mam w głowie... już nic nie wiem... poza jednym... że zawsze... bez względu na wszystko... taki już jestem... przykro mi...

... a co w pracy... "nie chciałbyś wygryźć rutyniarzy" - tekst kierownika sprzed klku dni... nawet przez myśl mi to nie przeszło... nie ten typ człowieka... nie przeczę ostatnio spadło na mnie troszkę obowiązków... z części się wywiązałem... z niektórych nie... ale jak można obsługiwać klientów, myśleć co by tu zamówić od producentów, no i priorytet wywiązać się z zamówień... będąc samemu na dziale... czasami jest ciężko... stąd to zmęczenie... może nie fizyczne... ale psychiczne... bo jak wiadomo ludzie są różni... a kobiety są niebezpiecznie piękne ;)... co by jednak nie mówić... uśmiech na "mordzie" dobry na wszystko... w pracy się tyle nagadam, że jak przychodzi co do czego to w domu i nie tylko... milczę... ciężko mi nawet przychodzi ułożenie tych kilku słów na blogu... zastanawiające co nie... ;)

... po kilku miesiącach odezwała się K.... już mężatka - szczęśliwa... zakochana... no i będą mieli dzidziusia... ;)

... nie chcę być smutny... nie zamierzam... co by się nie działo... koniec już z "samotnymi" drogami... ;)

Wilki - "Niech Mówi Serce"

czwartek, 11 października 2007
Mało...

... mnie... tu i tam... pocieszeniem, że jesteś... Ty...

Audio Bullys - "I'm In Love"

środa, 10 października 2007
...

Lemon Jelly - "Stay With You"

wtorek, 09 października 2007
...

PJ Harvey - "Silence"

sobota, 06 października 2007
Wyjaśnienie...

... to się porobiło... ale do rzeczy... jakiś czas temu, a było to dawno za siedmioma górami... lasami... i innymi pagórkami... przyjąłem do wiadomości, że między mną, a Tobą jest tylko "przyjaźń", "koleżeństwo", "znajomość"... jak zwał tak zwał... więc nie wiem skąd te różne domysły... przecież jak dobrze kojarzę od jakiegoś czasu nie przekraczałem granic wyznaczonych przez Ciebie... posłuszne "zwierzę" jestem... choć "smycz" nie dla mnie... jak ktoś czyta/ł komentarze wiedział jak wygląda ostatnio sytuacja... ale widać nie prezentuje się zbyt klarownie więc pora co nieco naświetlić... ;)

... miło jest prawda???... gorzej będzie jak ja tylko tak sądzę - taka myśl... oj przecież żartuję... nieudolnie jak zawsze, ale to cały ja... niby jesteśmy tak blisko (w sensie odległości... mierzonej w kilometrach), a cały czas mam wrażenie, że wciąż tak daleko... ale mi zaszumiało... inaczej???... tylko gdzie ten sad... no bo mgła jest... spotykam Cię w każdej myśli... co dzień "pierwszy raz"... Elu ;)... ***

... nastrojony???... ;)

Hurt - "Nowy początek"


***... notka wklejona jeszcze raz... obiecałem sobie, że nie będę usuwał komentarzy, ale widać tak się nie da... te przekraczające uznane normy będą od tej pory usuwane... łatwo jest skrzywdzić kogoś... przeprosić znacznie trudniej... czasami warto się zastanowić co się pisze i co czuje osoba po drugiej stronie ekranu... a teraz przepraszam, ale tak myślę... "i znów spierdoliło mi się życie - dziękuję"

piątek, 05 października 2007
I jeszcze...

... Ty "x"... ja "y"... rozwiązanie coraz jaśniej pojawia się... inaczej zapisać tego nie umiem... dla mnie... w nieskończoność... tego mam świadomość... jednak liczby pierwsze lubią wiecznie trwać...

... każda chwila spędzona z Tobą... najpiękniejszą życia nagrodą... ;)

... ciągle jest we mnie obawa, że mi Ciebie ktoś "ukradnie"... nic nie poradzę, że tak czuję... boję się... ponoć czasami trzeba być egoistą... ja tak nie potrafię... nie chcę... będzie co ma być... byś Ty była szczęśliwa... w głowie kłębią się różne myśli... i jeszcze ten niepokój... tak jakby coś wisiało w powietrzu...

happysad - "Milowy las"

czwartek, 04 października 2007
"Żywy element Tetrisa"...

…to, niby o mnie... cytat z M. jak on coś powie to nie ma siły by dzień był zły... no nie ma co ukrywać do najlepszych on nie należał... nic mi dzisiaj nie szło... stłuczona szyba (za 400zł) to w sumie szczyt moich dzisiejszych dokonań... gdyby nie chłopaki byłoby dzisiaj ciężko...

... prosisz o prawdę... nawet nie wiesz jak ciężko przyszło mi napisanie tego jednego słowa...

... Asia... wielkie dzięki podziałało... POLECAM ;)... Poprawa nastroju

Kasabian - "Me Plus One"

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
Odsłon:

Osób online:
web stats kersten@gazeta.pl
kerstengoo@gmail.com

Pisz swój dziennik w Internecie